Kalendarium

Na tej stronie można przeglądać wydarzenia ułożone jako kalendarium - zarówno zapowiedzi, jak i relacje z tego, co już za nami. Rozwinięciem poszczególnych wydarzeń są wpisy na naszym blogu, które ich dotyczą.

Archiwum:   2005   |   2006   |   2008   |   2012   |   2013   |   2014   |   2015   |   2016   |   2017   |   Bieżące
  • 28 kwietnia

    Dzień 4 pielgrzymki: Santa Sabina i reszta Rzymu »

    Poniedziałek był dla nas dniem przejścia od kanonizacji świętych papieży do drogi śladami dominikańskimi po centralnej i północnej części Półwyspu Apenińskiego.

    Swoistym połączeniem obydwu wątków była Msza św. w bazylice świętej Sabiny na Wzgórzu Awentyńskim, podczas której za dar wyniesienia do chwały ołtarzy dwóch papieży dziękowało kilka polskich grup dominikańskich: ze Szczecina, Krakowa, warszawskiego Służewa, Katowic, Belgii, Lednicy, Poznania czy Jamnej - ale także sympatycy dominikanów, którzy dowiedziwszy się o Mszy dziękczynnej, postanowili dołączyć do modlitwy.

    Wypowiedź o. Stanisława Nowaka z trasy dla RDN Małopolska

    Mszy św. przewodniczył o. Dominik Jurczak, na codzień mieszkający i pracujący w domu generalnym, czyli w konwencie św. Sabiny, a koncelebrowali ojcowie i księża - przewodnicy grup, które wypełniły wnętrze bazyliki. W kazaniu o. Witold Słabig, przeor ze Służewa, dzielił się swoim doświadczeniem uroczystości kanonizacyjnych i wzywał do gotowości oddania wszystkiego dla świętości.

    Była to jedna z pierwszych Mszy wotywnych ku czci świętego Jana Pawła II sprawowanych po polsku w Wiecznym Mieście (było to możliwe, ponieważ kalendarz diecezji rzymskiej nie przewiduje uroczystości św. Wojciecha, którą tego dnia obchodzono w Polsce).

    Po liturgii mieliśmy jeszcze okazję zwiedzić - prowadzeni przez o. Dominika - kaplicę św. Jacka i celę św. Piusa V, a potem ruszyliśmy zwiedzać Wieczne Miasto. Razem z panią przewodnik zobaczyliśmy Plac Navona, Panteon wraz z kościołem Santa Maria sopra Minerva kryjącym relikwie św. Katarzyny ze Sieny i Fra Angelico, Fontannę di Trevi, Schody Hiszpańskie, Forum Romanum wraz z Koloseum, a także dominikańską Bazylikę San Clemente.

    Wypowiedź o. Dominika Jurczaka dla Liturgia.pl

    Bazylika św. Sabiny na Awentynie została zbudowana przez księdza Piotra z Illyrii pomiędzy rokiem 422 a 432, na miejscu pochodzącego z IV wieku domu św. Sabiny - poganki nawróconej na wiarę chrześcijańską przez swoją niewolnicę Serapię, za wyznawanie której poniosła śmierć męczeńską. W XIII w. papież ofiarował kościół nowopowstałemu Zakonowi Dominikanów. Do bazyliki prowadzą drewniane drzwi z V w., złożone z osiemnastu rzeźbionych kwater ilustrujących historię biblijną, w tym jedno z najstarszych zachowanych przedstawień Ukrzyżowania. Przestronne wnętrze podzielone jest marmurowymi kolumnami na trzy nawy bez transeptu, z których główna zakończona jest imponującą absydą. W nawie głównej znajduje się kamień, na którym św. Dominik zwykł był klęczeć w czasie swoich modlitw. Dalej na posadzce widzimy mozaikę wyobrażającą Munio de Zamora, siódmego generała dominikańskiego, który w 1285 r. nadał tercjarzom dominikańskim (świeckiej gałęzi Zakonu) ich pierwszą regułę. W prawej nawie mieści się kaplica poświęcona pierwszemu polskiemu dominikaninowi św. Jackowi Odrowążowi, który na Awentynie przyjął habit zakonny z rąk św. Dominika. Klasztor otoczony jest ogrodem, w którym rosną drzewa pomarańczowe, a jak głosi legenda, jedno z nich zasadził własnoręcznie św. Dominik.

    San Clemente to w rzeczywistości zespół trzech obiektów sakralnych: XII-wiecznego kościoła – dedykowanego czwartemu papieżowi św. Klemensowi - oraz podziemnej świątyni z IV wieku, pod którą znajdują się pozostałości świątyni Mitry. Średniowieczna bazylika posiada absydę, a umieszczona w niej XII-wieczna mozaika, jedna z najpiękniejszych w Rzymie, ukazuje Triumf krzyża. Po prawej stronie głównych drzwi mieści się kaplica św. Dominika. Podziemne bazyliki zostało odkryte dość niedawno (prace rozpoczęto w 1857 r.), dzięki irlandzkim dominikanom, którzy od XVII w. opiekują się kościołem prowadząc w nim jednocześnie prace archeologiczne.

    Kościół Santa Maria sopra Minerva (Najświętszej Maryi Panny powyżej Minerwy) to jedyny w Rzymie przykład architektury gotyckiej, a zarazem kolejne miejsce związane z zakonem dominikańskim. Został wzniesiony pod koniec XIII w., prawdopodobnie na ruinach pogańskiej świątyni Minerwy, a w 1370 r. oddano go dominikanom, którzy nie mieścili się już w kościele św. Sabiny. We wnętrzu znajdują się bogato zdobione kaplice i dzieła sztuki, wśród których podziwiać można także te z dominikańskimi motywami, jak np. obrazy ukazujące sceny z życia św. Tomasza z Akwinu, św. Katarzyny Sieneńskiej i różnych świętych Zakonu Kaznodziejskiego. Znajduje się tu także ołtarz poświęcony św. Jackowi Odrowążowi, pod którym pochowana jest kandydatka na ołtarze m. Luigia Tincani, założycielka Unii św. Katarzyny ze Sieny (dominikanek bezhabitowych obecnych także w Polsce). Jednym z najbardziej znanych dzieł jest posąg Michała Anioła z 1521 r. przedstawiający postać Chrystusa dźwigającego krzyż. Kościół zawdzięcza swą sławę grobowcom znanych Włochów, wśród których znajdują się groby zmarłej w 1380 r. św. Katarzyny Sieneńskiej, oraz Fra Angelico, dominikańskiego malarza.

  • 28 kwietnia

    Msza dziękczynna po kanonizacji »

    Wszystkich, którzy wybierają się na kanonizację Jana Pawła II do Rzymu zapraszamy następnego dnia – w poniedziałek, 28 kwietnia o 11:00 – na Mszę św. dziękczynną w bazylice św. Sabiny na Awentynie. Będzie to okazja do spotkania dla wszystkich polskich pielgrzymów, związanych z dominikanami.

    Msza u św. Sabiny (przybliż mapę po prawej stronie) będzie jednym z punktów programu pielgrzymki organizowanej przez Dominikański Ośrodek Liturgiczny, ale zaproszenie kierujemy do wszystkich, którzy w tym czasie odwiedzą Rzym – zwłaszcza do wiernych z polskich i polonijnych parafii i duszpasterstw dominikańskich.

    Wypowiedź o. Stanisława Nowaka z trasy dla RDN Małopolska

    Będzie to zapewne jedna z pierwszych w historii Mszy wotywnych ku czci św. Jana Pawła II, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę liturgię sprawowaną w języku polskim w Wiecznym Mieście.

    Bazylika mniejsza św. Sabiny mieści się na Awentynie (Mons Aventinus), najbardziej na południe wysuniętym wzgórzu, wchodzącym w skład Septimontium (siedmiu wzgórz, na których został ufundowany Rzym). Została wybudowana w pierwszej połowie V wieku w miejscu, gdzie wcześniej znajdował się dom tej świętej – męczennicy ściętej mieczem ok. 126 r. W 1219 r. świątynia została przekazana przez papieża Honoriusza III świętemu Dominikowi i jego nowo powstałemu zakonowi. Wnętrze bazyliki zostało odnowione przez Domenico Fontanę w 1587 oraz Francesco Borromini w 1643 r.; dopiero włoski architekt i historyk sztuki Antonio Muñoz przywrócił oryginalny wygląd w świątyni. W X wieku została wybudowana dzwonnica, znacząco przerobiona w okresie baroku.

    Na przestrzeni wieków w konwencie św. Sabiny – oprócz jego założyciela – mieszkali także m.in. późniejszy papież św. Pius V, Cellach z Armagh, św. Tomasz z Akwinu, czy pierwszy polski dominikanin, św. Jacek Odrowąż. Do dziś znajduje się tutaj Kuria Generalna Zakonu Kaznodziejskiego, w której pracują także bracia z polskiej prowincji.

    Dodatkową atrakcją dla pielgrzymów i turystów będzie zapewne sąsiadujący z klasztorem urokliwy park, zwany Ogrodem Pomarańczy, który w pierwszej połowie XX wieku został przekształcony z ogrodu klasztornego w ogólnodostępny punkt widowkowy – jeden z najpiękniejszych w Rzymie. Przy wejściu odwiedzających wita tam charakterystyczna fontanna z maską, która w połączeniu z trawnikami i ławeczkami stanowi doskonałą pomoc w regeneracji podczas upalnych dni.

  • 1 maja

    Dzień 7 i 8 pielgrzymki: Florencja i Bolonia »

    Kolejne dni naszej pielgrzymki spędziliśmy we Florencji, gdzie przez wstawiennictwo bł. Fra Angelico i św. Antonina modliliśmy się m.in. za muzyków kościelnych; i Bolonii, gdzie mieliśmy okazję celebrować liturgię na grobie św. Dominika.

    Miasto sztuki u stóp Apeninów

    Pobyt we mieście Medyceuszy rozpoczęliśmy na Placu Michała Anioła, który wraz z Leonardem da Vinci, należał do największych artystów mieszkających i tworzących w tym mieście. Po przyjeździe przeszliśmy przez Ponte Vecchio, czyli Most Złotników na rzece Arno, aby dojść do kościoła Santa Maria Novella. W przyklasztornym oratorium odprawiliśmy Mszę św. wotywną ku czci św. Antonina, biskupa, który w XIV w. mieszkał w tym miejscu i zasłynął jako roztropny wikariusz generalny klasztorów o zaostrzonej obserwancji i reformator zakonu. W modlitwie w tym miejscu pamiętaliśmy szczególnie o artystach, a zwłaszcza o muzykach związanych z Dominikańskim Ośrodkiem Liturgicznym.

    Po liturgii – wiedzeni przez naszego przewodnika o polsko-włoskim pochodzeniu, pana Marco – odwiedziliśmy także miejscową katedrę, której czerwona kopuła jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli miasta, wraz ze stojącą obok niej równie sławną dzwonnicą. W pobliżu wejścia do katedry usytuowane jest Baptysterium św. Jana, którego pierwsze zręby powstały już w IV-VI w. (niestety, podczas naszej wizyty całe baptysterium było pokryte rusztowaniami).

    Odwiedziliśmy Plac Signoria, na którym w XV w. został spalony Girolamo Savonarola, o czym przypomina niewielka marmurowa płyta wmurowana w pobliżu fontanny. Piazza Signoria otoczony jest przez liczne pałace, wśród których na szczególną uwagę zasługuje Palazzo Vecchio. Jego budowę rozpoczęto w 1299 r. i początkowo był siedzibą republiki Florencji, a następnie ratuszem miejskim. Sąsiaduje z nim jedno z najsłynniejszych muzeów świata, Galeria Uffizzi, z bogatą kolekcją sztuki, głównie malarstwa włoskiego i flamandzkiego. Wizytę w stolicy Toskanii zakończyliśmy w Bazylice św. Krzyża – jednej z najważniejszych dla franciszkanów świątyń, a także miejscu spoczynku wielu sławnych florentczyków (m.in. Michała Anioła, Dantego Alighieri, Galileusza).

    Barwna narracja naszego przewodnika obejmowała wiele przezabawnych nawiązań do wielowiekowych utarczek florentczyków ze sieneńczykami, a także zarys tła historycznego i politycznego opowiadanych historii i zwiedzanych miejsc. Wpisywała się też doskonale w klimat miasta (niezapomniane „piano, piano”).

    Niestety, powodu hucznie obchodzonego święta 1 maja, nie mogliśmy tego dnia odwiedzić muzeum i kościoła San Marco, gdzie żył i pracował bł. Jan z Fiesole, czyli Fra Angelico. Klasztor pochodzi z XII wieku i początkowo należał do zakonników św. Sylwestra. W 1434 r. stary i zniszczony budynek papież Eugeniusz IV przekazał Zakonowi dominikanów, którzy w kolejnych wiekach przeprowadzili liczne remonty i przebudowy. Zawirowania historii spowodowały, że zakonnicy opuszczali, a następnie wracali do swojego klasztoru. Ostatecznie opuścili go w 1866 r., a budynek przeszedł na własność państwa. Kościół został zdekonsekrowany, a w części konwentu utworzono Museo di San Marco.

    Tłusta, czerwona, uczona Bolonia

    Bolonia to położona pomiędzy Padem i Apeninami stolica regionu Emilia-Romania. Dla dominikanów to miejsce szczególne, bo właśnie w tym mieście, 6 sierpnia 1221 r. zmarł założyciel Zakonu Kaznodziejskiego, św. Dominik Guzman. Pochowany został w kaplicy dominikańskiego kościoła, który specjalnie został wybudowany w 1251 r. w celu złożenia jego relikwii. Zostały one złożone w Arca di San Domenico, marmurowym grobowcu z XV w., który choć przypisywany Nicola Pisano, jest dziełem wielu artystów (np. anioł i postacie świętych Prokulusa i Petroniusza są dziełem młodego Michała Anioła). Wśród kaplic poświeconych różnym dominikańskim świętym, znajduje się też kaplica św. Jacka, a w niej prochy dominikanina Marcina Polaka – pochowanego tu w 1279 r. spowiednika papieży i arcybiskupa gnieźnieńskiego.
 W Museo di San Domenico znajdują się liczne eksponaty, w tym terakotowe, pokryte polichromia popiersie św. Dominika autorstwa Nicola dell’Arca.

    Mieliśmy tego dnia okazję celebrować Mszę św. ku czci św. Dominika na jego grobie, co niewątpliwie było jednym z punktów kulminacyjnych całej pielgrzymki. Przed Eucharystią odmówiliśmy Litanię do św. Dominika – tak, jak to robimy w każdy wtorek w Krakowie – poprzedzając ją odczytaniem kilkuset intencji, złożonych przez uczestników pielgrzymki w imieniu własnym i bliskich. Pamiętaliśmy też o całym Zakonie Kaznodziejskim w jego współczesnych potrzebach.

    Bolonia to jedno z piękniejszych włoskich miast, dlatego poza kościołem dominikańskim, odwiedziliśmy z panią przewodnik także inne miejsca, zaczynając od Piazza Maggiore z Ratuszem, będącego głównym placem miasta. Na sąsiadującym z nim placu Neptuna znajduje się jeden z symboli miasta: XVI-wieczna fontanna. Po południowej stronie Piazza Maggiore wznosi się największy w mieście kościół, będący zarazem jedną z najpiękniejszych gotyckich budowli we Włoszech: Bazylika św. Petroniusza. Planowany był jako budowla większa od Bazyliki św. Piotra w Rzymie, jednak brak pieniędzy i przeznaczenie części gruntu pod uniwersytet zmodyfikowały te plany. Uniwersytet (Archiginnasio), który znajduje się tuż obok, to najstarsza tego typu uczelnia w Europie, założona w 1088 r.

    Jednym z najciekawszych obiektów Bolonii jest Bazylika św. Stefana, która w zasadzie składa się z siedmiu kościołów, pochodzących z różnych okresów. Na koniec, po obejrzeniu tego kompleksu, przeszliśmy pod Dwie Wieże, będące ważne znakiem rozpoznawczym miasta.

    Bolonia nazywana jest uczoną (la dotta – od założonego tu w 1088 r. uniwersytetu, najstarszej uczelni zachodniej cywilizacji, a zarazem przez lata jednego z głównych centrów myśli europejskiej), czerwoną (la rossa – od ciemnopomarańczowego koloru dachów, a także koloru flagi i symboli bolońskich) oraz tłustą (la grassa – od mortadeli i mięsiw, ragu i tortellini). Ze względu na ten ostatni przymiotnik nie mogliśmy w chwili wolnego czasu nie spróbować miejscowych specjałów.

    Zwiedzanie imponujących zabytków i wyszukiwanie restauracji i kawiarni utrudniał jedynie ulewny deszcz, który towarzyszył nam przez cały dzień. Szczęśliwie, Bolonię można przemierzać niemal zupełnie suchą stopą dzięki charakterystyczym arkadom, dobudowanym do prawie każdego budynku.

  • 3 maja

    Dzień 9 pielgrzymki: Spiazzi i powrót do kraju »

    Naszą pielgrzymkę zakończyliśmy z dala od wielkomiejskiego zgiełku, który towarzyszył nam do tej pory. Z Bolonii pojechaliśmy do Spiazzi, urokliwej wioski położonej między Weroną a jeziorem Garda, w górach Baldo.

    Po nocy spędzonej w niewielkim hotelu o typowo włoskim klimacie, wybraliśmy się do pobliskiego Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej (Madonna della Corona), położonego na skale nad doliną Adygi. Piesza trasa prowadząca do świątyni była rajem dla fotografów, dostarczając przepięknych widoków.

    Już w XI w. żyli w tym miejscu pierwsi pustelnicy, a około 1200 r. powstał pierwszy kościół i kaplica. Sanktuarium to miejsce, gdzie szczególnym kultem otaczana jest niewielka Pieta – rzeźba, przedstawiająca Madonnę z martwym Chrystusem na kolanach. Sanktuarium, do którego prowadzą charakterystyczne, strome schody, zrobiło na pielgrzymach duże wrażenie, miło przyjął nas także miejscowy ksiądz proboszcz.

    W czasie Mszy św. – którą w tym miejscu wyjątkowo odprawialiśmy już według polskiego kalendarza, modląc się przez wstawiennictwo Najświętszej Maryi Panny, Królowej Polski – prosiliśmy o owoce pielgrzymki w naszym życiu oraz o szczęśliwą podróż powrotną.

    Uczestnicy mówią o pielgrzymce dla Liturgia.pl

    Około południa ruszyliśmy przez Włochy, Austrię, Czechy do Polski. Do Krakowa dotarliśmy około 4 nad ranem – zmęczeni, ale (ufamy, że można to powiedzieć w imieniu wszystkich 94 uczestników, 2 pań pilotek z firmy Viaggi i 5 kierowców z firmy Wist) zadowoleni. Teraz pozostaje nam planować kolejne projekty – choć na razie koncentrujemy się na sierpniowych Warsztatach Muzyki Niezwykłej i wrześniowych rekolekcjach Mysterium fascinans, już powoli snujemy kolejne plany pielgrzymkowe...

    Zachęcamy pielgrzymów do podzielenia się swoimi wrażeniami w komentarzach poniżej. Zdjęcia z całej pielgrzymki dostępne są nie tylko w poniższej fotogalerii i w pozostałych wpisach blogowych, ale także na stronie projektu i w dodatkowej fotogalerii, stworzonej przez uczestników.

  • 13 maja

    Liturgia interdyscyplinarna: Problem transsubstancjacji »

    Msza Święta, najpiękniejsza rzecz po tej stronie nieba, jest też bodaj rzeczą najdziwniejszą i najtrudniejszą do zrozumienia. Zatrzymamy się nad nią w tym roku w cyklu seminariów – najbliższe we wtorek, 13.05.2014.

    Siódme spotkanie, zatytułowane „Problem transsubstancjacji. Współczesne interpretacje w filozofii analitycznej” poświęcone będzie tekstowi Błażeja Skrzypulca „Problem transsubstancjacji w czterech zdaniach i pięciu rozwiązaniach”. Osoby, które się zarejestrują, otrzymają tekst w wersji elektronicznej.

    Potwierdź obecność i udostępnij informację znajomym!

  • 16 maja

    Sesja o liturgii na Ignatianum »

    Razem z Akademią Ignatianum w Krakowie organizujemy w dniach 16-18 maja sesję „Liturgiczny nurt kultury europejskiej”. Aby wziąć udział w sesji, trzeba się zarejestrować do 9 maja.

    Sesja wykładowo-warsztatowa jest przeznaczona dla osób zainteresowanych pogłębieniem wiedzy na temat liturgicznej tradycji Kościoła łacińskiego w aspekcie jej historycznego umocowania i znaczenia oraz dotknięciem jej praktycznego wymiaru.

    Sesja będzie obejmować wykłady i seminaria naukowe oraz warsztaty poświęcone chorałowi gregoriańskiemu. Wykłady o charakterze historycznym będą dotyczyć historii rytu rzymskiego (w formie, którą uzyskał do 1962 r.), a także jego wariantu w postaci rytu dominikańskiego. Osobne prelekcje zostaną poświęcone historii śpiewu liturgicznego na Zachodzie, chorałowi dominikańskiemu oraz kwestiom związanym z łaciną jako językiem sakralnym i liturgicznym. By pogłębić refleksję nad samym znaczeniem liturgii, zaproponujemy wzięcie udziału w seminarium wokół fragmentu książki Lawrence'a Hemminga Liturgia jako objawienie.

    W ciągu pierwszych dwóch dni, uczestnicy będą mogli zapoznać się ze śpiewem liturgicznym w praktyce, w ramach warsztatów, które poprowadzi Sławomir Witkowski (Schola Cantorum Minorum Chosoviensis). W trakcie tych warsztatów uczestnicy przygotują oficjum (jutrznię i nieszpory) w rycie dominikańskim, które zostaną odprawione w ostatni dzień całego wydarzenia. Tego dnia również proponujemy uczestnikom wzięcie udziału w Mszy świętej w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego w kościele pw. Św. Krzyża w Krakowie.

    Koszt uczestnictwa w całej sesji wynosi 30 zł. Aby wziąć udział w warsztatach i seminariach, należy zarejestrować się do 9 maja poprzez krótki formularz zgłoszeniowy na stronie projektu. Tam też można znaleźć szczegółowy program z nazwiskami prowadzących.

  • 20 maja

    Katecheza o sakramencie małżeństwa »

    Zapraszamy na katechezę, zatytułowaną „Tajemnica zjednoczenia - sakrament małżeństwa”, która odbędzie się o godz. 19:00 w Auli św. Tomasza (III piętro Kolegium oo. Dominikanów, wejście od ul. Stolarskiej 12).

    Katechezę wygłoszą o. Tomasz Grabowski OP i ks. Krzysztof Porosło.

  • 24 maja

    Święcenia kapłańskie brata Piotra »

    W minioną sobotę, 24 maja, Piotr Geisler OP przyjął święcenia kapłańskie z rąk bp. Grzegorza Rysia. Brat Piotr jako diakon był związany z naszą Fundacją poprzez całoroczne zaangażowanie w katechumenat i niedzielne Msze na Gródku.

    Święcenia kapłańskie przyjął także współpracujący niejednokrotnie z Fundacją br. Tomasz Samulnik oraz bracia: Michał Laskowski, Paweł Możejko i Michał Osek – wszyscy ukończyli sześcioletnie studia w Kolegium Filozoficzno-Teologicznym Ojców Dominikanów w Krakowie.

    Szafarzem sakramentu święceń w stopniu prezbiteratu, który otrzymali bracia, był bp Grzegorz Ryś, który już po raz trzeci udzielał święceń kapłańskich polskim dominikanom. „Powoli staje się to już niepamiętną tradycją, że kolejne pokolenia naszych braci są święcone przez biskupa Grzegorza. Za tę jego wierną obecność, serdeczność i życzliwość, którą promieniuje, bardzo dziękujemy” – powiedział prowincjał, o. Paweł Kozacki. „Ojciec Paweł potwierdził, że w Krakowie jak się coś dwa razy zrobi, to już jest tradycją” – zażartował w odpowiedzi bp Ryś.

  • 24 maja

    Zjazd Szkoły Kantorów

  • 29 maja

    Dzień 5 i 6 pielgrzymki: Cascia, Asyż, Siena »

    We wtorek i środę kontynuowaliśmy podróż śladami świętych w Umbrii i Toskanii: odwiedziliśmy Ritę, Klarę i Franciszka oraz św. Katarzynę ze Sieny.

    Poranki i popołudnia regularnie spędzaliśmy w autobusie – przemieszczając się z hoteli do poszczególnych celów naszego pielgrzymowania. Czas podróży spędzaliśmy na recytowaniu odpowiednio Jutrzni i Nieszporów, odmawianiu Różańca i wspólnym śpiewie, ale także na rozmowach i podziwianiu widoków. Niekiedy o. Tomasz dzielił się swoją refleksją na temat Świętych, z którymi mieliśmy się spotkać, obejrzeliśmy też jeden czy dwa filmy.

    Wtorkowe przedpołudnie spędziliśmy w urokliwej miejscowości Cassia, w której znajduje się sanktuarium św. Rity (która urodziła się jako Margherita Lotti w pobliskiej miejscowości Roccaporena, ale znana jest właśnie jako Ryta z Cascii). Sanktuarium i otaczające je miasteczko góruje nad okolicą, dlatego z parkingu prowadzą do niego długie, kilkuczęściowe ruchome schody.

    W nowoczesnej Kaplicy Pokoju w kompleksie klasztornym przy sanktuarium uczestniczyliśmy we Mszy św. wotywnej ku czci św. Rity razem z kilku innymi grupami z Polski. Modlitwie przewodniczył o. Tomasz, a kazanie wygłosił o. Stanisław. Podkreślił, że Pan Bóg może dać trzy odpowiedzi na nasze prośby: „tak”, „tak, ale jeszcze nie teraz” oraz odpowiedzieć, że ma dla nas lepszy plan, niż ten który mu przedstawiamy. Na przykładzie życia św. Rity – które prześledziliśmy już w autokarach, przygotowując się do tej wizyty – pokazał rownież, że w życiu wielokrotnie można otrzymać każdą z tych odpowiedzi, a zadaniem dla nas jest otwartość na ich przyjęcie, ponieważ każda wynika z miłości i Jego tęsknoty za nami. Po Eucharystii mieliśmy możliwość zwiedzenia głównej bazyliki oraz kaplicy cudu eucharystycznego i nawiedzenia kaplicy adoracji Najświętszego Sakramentu.

    Wkrótce ruszyliśmy w dalszą drogę do Asyżu – kolebki zakonu braci mniejszych. Obejrzeliśmy bazylikę św. Klary, przemierzyliśmy starówkę i zatrzymaliśmy się w bazylice św. Franciszka, gdzie mieliśmy okazję podziwiać freski Giotta i Cimbauego. Tu o historii zakonu, jego założycielu i samej bazylice opowiedział nam o. Rafał, franciszkanin konwentualny z Polski. Na koniec podjechaliśmy do bazyliki Matki Bożej Anielskiej, z kaplicą „Porcjunkuli” – pierwszego kościoła, który otrzymali franciszkanie.

    Środa była dla nas z kolei pierwszym dniem w najbardziej bodaj niezwykłym i przez wielu wysoce cenionym regionie Republiki Włoch – Toskanii. Najpierw skierowaliśmy się do San Gimignano, uroczego miasteczka o średniowiecznym klimacie, które słynie ze swoich wież, zbudowanych w XII i XIII w. w arystokratycznej rywalizacji przez zwaśnione rody Ardinghellich i Salvuccich. Wśród zabytków wyróżnia się katedra (a dziś w zasadzie kolegiata, ponieważ San Gimignano nie jest już stolicą biskupią), z wnętrzem gęsto pokrytym freskami.

    Po południu trafiliśmy już do Sieny, którą mieliśmy okazję zwiedzić z panią przewodnik. Zwiedzanie poprzedziła jednak wizyta w bazylice św. Dominika i w domu św. Katarzyny (Casa Sanctuario di Santa Caterina), gdzie było nam dane odprawić Mszę św. wotywną ku jej czci pod znajdującym się w kościele - wybudowanym na terenie dawnego ogrodu Katarzyny – krzyżem dominikańskim, o którym o. Stanisław barwnie opowiadał w kazaniu.

    Siena to toskańskie, pełne zabytków miasto, zorganizowane wokół il Campo – jednego z najwspanialszych placów średniowiecznej Europy. Już w początkach istnienia swojego Zakonu dominikanie ulokowali się na zachodnim krańcu miasta. San Domenico, ogromny ceglany kościół, założony został w 1226 r. na wzgórzu Camporegio, które zakonnicy dostali od rodziny Malavolti.
Wewnątrz znajduje się kaplica z portretem św. Katarzyny pędzla jej przyjaciela Andrei Vanniego. Ojciec i inni członkowie rodziny św. Katarzyny pochowani zostali w krypcie. W prywatnej kaplicy świętej znajduje się najważniejszy tutejszy relikwiarz mieszczący jej czaszkę, którą bł. Rajmund z Kapui przywiózł z Rzymu w 1383 r. Koło wejścia zobaczyć można obraz przedstawiający św. Jacka Odrowąża, gdy suchą nogą przechodzi Dniepr.

    Sieneńczycy znani są ze swojego wielowiekowego konfliktu z mieszkańcami Florencji. Aby porównać argumenty obydwu stron, udaliśmy się więc do stolicy Toskanii, nie bez żalu opuszczając Sienę.